"To nie ja" - na pewno to kiedyś słyszałeś. W dzieciństwie takie tłumaczenie się to była norma. Kto chciałby się przyznawać do błędu? Kto chciałby brać odpowiedzialność? Pierwsi ludzie przetarli doskonale szlak wyparcia i zrzucania winy na innych. Dojrzałość jednak wymaga czego innego...
PIERWSZE: TO NIE JA
Od dzieciństwa powtarzałam: "To nie ja". Uchylałam się od odpowiedzialności za swoje wybory i błędy. Ta wymówka brzmiała mi w głowie, gdy moja przyjaciółka z liceum mówiła mi pierwszy raz o Jezusie. "To nie ja - ja przecież nie potrzebuję" - myślałam wtedy. Lata później okazało się, że jednak potrzebowałam pojednać się z Bogiem.
CZAS STAGNACJI
Ale łyknęłam kolejne kłamstwo: "Chrzest w Duchu Świętym jest dla wybranych - to nie ja". To zapoczątkowało okres stagnacji. Byłam zbawiona ale nie w pełni wyposażona. W pół drogi. W końcu jednak prawda przebiła się do mojego umysłu i odważyłam się zapragnąć pełni.
JEST ODPOWIEDZIALNOŚĆ
A potem musiałam dojść do prawdy, że to ja jestem odpowiedzialna za uwalnianie słów z nieba, za kładzenie rąk na chorych, za prezentowanie władzy wierzącego. I tu pojawiło się kolejne "To nie ja". No bo przecież uzdrawiać i wyganiać demony to raczej ci wielcy usługujący mogą - ci, którzy są zapraszani na konferencje. A jednak nieśmiało zaczęłam to robić.
RELIGIJNE KŁAMSTWA
Potem przyjechał do nas ktoś, kto prorokował. "Będziesz głosić, a ludzie będą uzdrawiani i uwalniani" -powiedział. A ja znowu miałam w głowie: "To nie ja, bo przecież kobietom zabrania się nauczać".
Tak wiele było tych "To nie ja", tak wiele kłamstw, na których je oparłam. Lecz przyszedł dzień, gdy
usłyszałam w głębi siebie, że to ja mam wyjść z tej religijnej ściemy. Tak znalazłam się w ruchu apostolskim, wśród ludzi, którzy wiedzieli kim są i jaka jest ich odpowiedzialność.
A JEDNAK TO JA
Zaczęłam budować swoją tożsamość w Chrystusie i praktycznie używać tego, co stało się moim wyposażeniem w chwili nowego narodzenia. Zaakceptowałam i wbudowałam w siebie prawdę, że to ja jestem Chrystusem w ciele, to ja jestem namaszczoną córką Boga Żywego, to ja jestem odpowiedzialna za to, co z tym zrobię. To ja! To był punkt zwrotny w moim życiu z Bogiem.
TO RÓWNIEŻ TY
Jeśli jesteś narodzony z Ducha Bożego, to jest dla ciebie. To ty niesiesz Chrystusa, bo ty i Chrystus to jedno. To ty jesteś odpowiedzialny, a twoja skuteczność zależy od tego, jak udrożnisz i uświęcisz swoją duszę. Nie tkwij w odrzuceniu, poniżeniu, nieświadomości. Nie zasłaniaj się wyznaniem "To nie ja", bo ono wynika właśnie z tych rzeczy: albo nie wiesz, jaka jest prawda o tobie, albo jesteś tak poniżony i odrzucony, że to blokuje cię na drodze do postawienia się w roli Chrystusa w ciele.
ZMIEŃ MYŚLENIE I DZIAŁAJ
Jak z tego wyjść? Przez zmianę myślenia. Jeśli chwycisz się Bożych prawd i zaczniesz wg nich działać, to podniesie twoje życie i twój poziom odpowiedzialności. Boże Słowo mówi, że ludzie, którzy znają swojego Boga utrzymają się i będą działać! Poznawaj Go i to, kim cię uczynił i ruszaj do dzieła. Bo jak nie my, to kto?
BO JAK NIE MY, TO KTO?
(na nutę "Bo jak nie my, to kto" Mrozu)
Ref.:
Bo jak nie my, to kto?
Bo jak nie my, to kto?
Bo jak nie my, to kto o o o?
Bo jak nie my, to kto?
Bo jak nie my, to nikt tego lepiej nie zrobi tu!
Dałeś nam siłę i męstwo
Dałeś nam swoje zwycięstwo
Nie mamy dziś granic przez to
Śmiało szerzymy Królestwo
Nie utykamy już w błędach
jest w nas potężna głębia
Depczemy skorpiony, węże
Słowo Twe naszym orężem
Wiemy dobrze, o co chodzi nam
Osiągamy w duszy święty stan
Ref.:
Kto?
Bo jak nie my, to kto?
Bo jak nie my, to kto o o o?
Bo jak nie my, to kto?
Bo jak nie my, to nikt tego lepiej nie zrobi tu!
To są nasze najlepsze dni.
Sztandar Twój nad nam dziś lśni
Nie zatrzyma nas w drodze Twej nikt
Bo idziemy wykąpani we krwi
Nasze życie bywa jak film
Naturalnie nie dzieje się nic
Na ulicach wzniecamy dym
Chcemy, żeby nie zginął nikt
Wiemy dobrze, o co chodzi nam
Osiągamy w duszy święty stan
Ref.:
Kto?
Bo jak nie my, to kto?
Bo jak nie my, to kto o o o?
Bo jak nie my, to kto?
Bo jak nie my, to nikt tego lepiej nie zrobi tu!
Jak krew Jezus miłość swą wylał
Jaki ma sens się dziś spinać?
Buzuje w nas ta endorfina.
Opadła z nas każda nasza wina
Ooo ostry wzrok, proroczy wgląd, my nie stąd
Na słów dźwięk, znika lęk
Nie panuje już w nas strach
W prawdzie Twojej chcemy trwać
Słowo nas zmienia
Podnosi nas
Łaska pracuje
wróg nie ma szans
My znamy już finał
Chrystus w nas
Wiemy, jak będzie
Chcemy więcej!
Jedno serce, jeden Duch
Apostolsko-proroczy ruch
Święty ruch
Ref.:
Kto?
Bo jak nie my, to kto?
Bo jak nie my, to kto o o o?
Bo jak nie my, to kto?
Bo jak nie my, to nikt tego lepiej nie zrobi tu!
Nina Księżopolska
Dodaj komentarz
Komentarze