Biegłam ulicą i patrzyłam na asfalt przed sobą. Nagle mój wzrok przyciągnął niecodzienny widok. Na zarośniętym wysokimi trawami poboczu dostrzegłam pomarańczową lilię. "Niepospolita pośród tego, co pospolite" - usłyszałam w sercu.
POSPOLITY
- wszędzie lub powszechnie spotykany, często się zdarzający, powszechnie znany
- jeden z wielu, zwyczajny
- cechujący się odrobiną wulgarności, ordynarności
- będący częścią ogółu, stanowiący ogół (czasem wspólny)
- krajowy, rządowy, państwowy, skarbowy, narodowy, publiczny
"A pospolitej, pustej mowy unikaj..." (2 Tym. 2:16) "Jeśli tedy kto siebie czystym zachowa od tych RZECZY POSPOLITYCH, będzie naczyniem do celów zaszczytnych, poświęconym i przydatnym dla Pana, nadającym się do wszelkiego dzieła dobrego. (2 Tym. 2:21)
CHCESZ BYĆ NACZYNIEM DO CELÓW ZASZCZYTNYCH?
Co czyni człowieka narodzonego z Bożego Ducha naczyniem do takich celów? Pielęgnowanie niepospolitości czyli prawdy.
Kłamstwo na tym świecie jest pospolite, a prawda jest jak cenny klejnot. Każda prawda - również ta, która została włożona w ciebie przez Boga. On nadał ci jakiś oryginalny (jedynie prawdziwy) kształt i właściwości. Włożył w ciebie coś unikalnego. Do ciebie należy, by to dostrzec, uszanować i rozwinąć. Do ciebie należy to, by nie zbagatelizować tego - nie uznać za pospolite ale właśnie za szlachetne.
MUSISZ NADAĆ TEMU NAJWYŻSZĄ RANGĘ
Rozpoznaj to, co prawdziwe w Tobie. I choćby nawet wydawało ci się to małe, to nie gardź tym. Nie umniejszaj. Nie mów, że to takie zwyczajne, powszechne, każdy tak ma i tak może... Nie! To, co jest w tobie ma potężny potencjał. To właśnie skupienie się na tym i rozwinięcie tego potencjału sprawi, że zrealizujesz szlachetny cel. Będziesz naczyniem do celów zaszczytnych.
Tylko niepospolitość może zrobić różnicę na tym pełnym pospolitości świecie.
ZRÓB SOBIE TEST
Sprawdź, czy zauważasz w sobie, któryś z tych stanów:
- trudność w zdefiniowaniu, co jest twoim talentem czy pasją,
- niedostrzeganie swoich obdarowań,
- odczucie swojego rodzaju zawstydzenia, gdy inni dostrzegają twoje obdarowanie,
- brak dbałości o rozwijanie swoich talentów,
- umniejszanie swoich umiejętności i naturalnych uwarunkowań,
- porównywanie swojej rzekomej małości z wielkością talentów innych osób,
- skłonność, by dopasowywać się do innych i nie wyróżniać się,
- nie branie odpowiedzialności za rozwój w danym kierunku,
- myślenie, że twoje obdarowania są "nieduchowe" i nie mogą lub w mały stopniu mogą przyczynić się do budowania Królestwa Bożego.
Jeśli jest w tobie choć jedna z tych skłonności, zawróć! Zdecyduj, że nie chcesz już tak dłużej. Przeklnij rzecz pospolitą!
RZECZ POSPOLITA TO MENTALNOŚĆ I DUCH
To sposób myślenia i duch, który je utrwala i sprawia, że równasz do średniej krajowej. To twoja wewnętrzna autocenzura, która umniejsza Boże obdarowania i nakłada filtr przeciętności na twoje postrzeganie tego, czym dysponujesz. Sprawia, że nie bierzesz odpowiedzialności za rozwijanie swojego potencjału, ponieważ nie traktujesz go jako czegoś wyjątkowego. Odwodzi cię od wejścia na 100% w swoje powołanie - w twój stan zgodności z oryginałem. Współpracuje m.in. z niskim poczuciem własnej wartości, z dziadostwem i z religią (która nazywa świadomość swojej nieprzeciętności "pychą") i z lękami, które powodują w twoim życiu auto-sabotaż, bierność i wycofanie.
TAKI MAMY KLIMAT
Ten duch rzeczy pospolitej jest obecny na polskiej ziemi od dawna. Wszedł jako szczytna wspólnotowa idea, gdzie wspólne dobro (m.in. poszanowanie własności, różnorodności i wolności przekonań) miało najwyższą wartość i gdzie każdy miał być odpowiedzialny za utrzymanie i obronę tego stanu. Taką legendę miała Rzeczpospolita Obojga Narodów. Niestety ten szczytny ideał stał się koniem trojańskim, w którym ukryły się: duma, warcholstwo, dziadostwo, niedbałość, bylejakość, anarchia, grabież. "Wspólne" zaczęło znaczyć "niczyje". Odpowiedzialność się rozmyła. Korzystanie z dóbr zaczęło oznaczać rozkradanie. "Szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie" a potem kolejne rozbiory...
JAK TO SIĘ MA DO TWOJEGO ŻYCIA
Ten duch rzeczy pospolitej, który sprowadza brak dbałości o rozwijanie twojego oryginalnego powołania, doprowadza do tego, że stajesz się nijaki a potem dochodzi do rozbioru twojego życia. Zaczynasz trwonić swoje zasoby na różne działania, w które nie powinieneś się angażować. Nie jesteś wyrazisty, scalony i skupiony na tym, co masz. Jesteś rozbity wewnątrz i pospolity na zewnątrz, czyli jakby cię nie było. Nie wywierasz wpływu, bo nie ma cię na mapie. A masz być jak niepospolita lilia wśród pospolitych traw.
Postanów, że będziesz wyrażać swoją niepospolitość!
"A pustej pospolitej mowy unikaj..." Teraz zacznij mówić zgodnie z prawdą. Nie mów, że nie masz. Zacznij się przyznawać do tego, co masz. A zakwitniesz sobą.
Nina Księżopolska
PS. Przeszkodą do tego, by zacząć szanować w sobie to, co unikalne, jest zwykle brak poczucia własnej wartości czyli poniżenie. Sięgnij po materiał, który pomoże ci wyjść z tego stanu. Nie zapomnij najpierw przeczytać odpowiedzi na pierwsze z rozwijanych pytań: Jak doświadczyć trwałej zmiany? Tam znajdziesz klucz do pracy nad swoim nastawieniem.