Posłuszeństwo albo przekleństwo

Opublikowano w 2 czerwca 2026 01:01

Jest taka historia o dwóch braciach, w której pierworodny Ezaw sprzedaje swoje błogosławieństwo za miskę soczewicy swojemu bratu Jakubowi. Robi to, a potem żałuje i liczy na to, że to wystarczy, aby ojciec go jednak pobłogosławił. Jednak jego skrucha nie jest w stanie odwrócić biegu rzeczy. Tak jest i dzisiaj, mimo że żyjemy w epoce łaski.

NIE BĄDŹ JAK EZAW
Znasz historię Ezawa, który sprzedał swoje pierworództwo i związane z nim błogosławieństwo za miskę soczewicy?  Pamiętasz, co stało się potem? Kiedy zrozumiał swój błąd, szczerze żałował. Liczył na to, że ojciec pobłogosławi go - mimo że pierworództwo należało już do jego brata Jakuba. Jednak okazało się, że to tylko jego "pobożne życzenia" - mimo żalu i płaczu, jego sytuacja się nie zmieniła. Dlaczego? Bo konsekwencji świadomego nieposłuszeństwa Bożym prawdom nie da się uniknąć.

Boże prawdy i zasady są właśnie po to, by na drodze zgodności z nimi doświadczać błogosławieństwa. Ezaw uległ myśleniu, że mimo odejścia od prawdy nie spotka go przekleństwo. To iluzja.

ŁASKA NIE NIWELUJE SKUTKÓW NIEPOSŁUSZENSTWA
To, że żyjemy w czasie łaski, nie zmienia zasady, że odejście od prawdy wprowadza nas w przekleństwo. Łaska nie poszerza granic tolerancji na błąd. Łaska to m.in. moc do tego, by trwać w posłuszeństwie prawdzie.
Ezaw to obraz człowieka, który wie, co ma, ale tego nie szanuje. To obraz narodzonego na nowo człowieka, który myśli: „Nawet jeśli wszystko zepsuję, Bóg i tak zamieni moje błędy w błogosławieństwo”. Tak się nie stanie!

KIEDY BOŻA OBIETNICA NIE MOŻE ZADZIAŁAĆ W TWOIM ŻYCIU
Ezaw nie był posłuszny wobec Boga, ale jednocześnie był przekonany, że błogosławieństwo i tak mu się należy. Myślał, że nic nie zatrzyma Bożych obietnic — nawet jego własne decyzje. Pomylił się. Prawda o tym, że Boże obietnice i powołania są nieodwołalne nie oznacza, że te obietnice zadziałają wobec każdego niezależnie od tego, czy ten człowiek współpracuje z prawdą czy nie. Obietnice zawsze działają tylko w granicach prawdy. Ezaw sam wyszedł poza granicę nieodwołalnej obietnicy, że pierworodnemu przypada całe błogosławieństwo. Przestał być pierworodnym. Dlatego nieodwołalna obietnica zaczęła się realizować w życiu Jakuba.

JAK "ODZYSKAĆ" BŁOGOSŁAWIEŃSTWO
Wielu chrześcijan myśli dziś podobnie, jak Ezaw. Ale prawda jest taka, że:
- duchowe odrodzenie nie jest wystarczające, by żyć w błogosławieństwie,
- warunkiem doświadczania Bożego prowadzenia, zaopatrzenia i zwycięstwa jest posłuszeństwo Bożym prawdom.
Gdy człowiek łamie Boże zasady, ponosi tego skutki. Nawet jeśli później szczerze pokutuje, nie cofnie czasu. Niektórych konsekwencji nie da się usunąć. Łaska nie sprawi, że skutki wcześniejszych błędów znikną. Ale dzięki łasce możesz zapomnieć o tym, co za tobą i wejść z powrotem w miejsce błogosławieństwa. Wystarczy wrócić do posłuszeństwa Bożym prawdom.

CO WIĘC TRZEBA ZROBIĆ?
Trzeba zdecydować się na posłuszeństwo Bogu tu i teraz. Zamiast żyć jak Ezaw, trzeba wziąć odpowiedzialność za swoje życie i codziennie wybierać posłuszeństwo. Nie czekać, aż Bóg będzie ratować cię z kolejnych błędów. Posłuszeństwo prawdom Bożym musi stać się twoim wyborem, twoją kulturą, a wtedy błogosławieństwo będzie stałym doświadczeniem.

Nina Księżopolska