Nie szukaj dziury w całym

Opublikowano w 5 maja 2026 23:48

Czy wierzysz, że Jezus na krzyżu był zupełnie zmasakrowany? Każda Jego komórka, każdy organ – wszystko było dotknięte śmiercią. A teraz drugie pytanie. Czy wierzysz, że doskonale pokonał śmierć? Tak doskonale, że po tym, gdy wstał z martwych, nie było w Nim żadnego przejawu śmierci, żadnej skazy czy formy zniszczenia?

Dlaczego się o to pytam? Bo dziwnym trafem (za sprawą zapisu o niedowiarstwie Tomasza, który chciał włożyć swój palec w dziury po gwoździach) ludzie zaczęli wierzyć, że zmartwychwstały Jezus miał te dziury. Pomyślisz, że to nieistotne. Ale dziura w całym zawsze oznacza to, że tamtędy coś wycieknie. W tym wypadku wycieka wiara. Jeśli wierzysz, że Jezus nie do końca pokonał śmierć albo, że zostawił specjalnie te stygmaty, aby coś udowodnić niedowiarkom, to jest to dziura w całym. To furtka do tego, by podważyć zupełność zbawienia oraz istotę wiary, która nie porusza się w odczuciach i w tym, co widać.

Czy Jezus miał rany po zmartwychwstaniu? Przyjrzyjmy się faktom.

Ewangelie nie mówią wprost, że Jezus miał rany po zmartwychwstaniu. Mówią, że Jezus pokazywał ręce i stopy. Mówią też o tym, że uczniowie poznali Go po łamaniu chleba. Musieli więc widzieć jego ręce. Dziwne byłoby, gdyby nie wspomnieli, że nosiły ślady gwoździ. Łukasz, jako lekarz, zapewne by to podkreślił, gdyby rany były widoczne.
Logika zmartwychwstania sugeruje, że Jezus powstał w ciele uwielbionym, bez ran i oznak śmierci.
To, że Tomasz chciał zobaczyć rany i włożyć palec w bok Jezusa, nie oznacza, że je zobaczył.

A teraz sięgnijmy do konkretów.
1. Łukasz 24,39-40 – brak wzmianki o ranach
Jezus mówi: „Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem”, ale nie mówi: „Zobaczcie rany”.
Łukasz podkreśla cielesność Jezusa (ma ciało i kości, je posiłek), ale nie wspomina o żadnych śladach po gwoździach.
Gdyby Jezus miał rany, uczniowie mogliby być przerażeni ich widokiem, a nie tylko samym faktem nagłego pojawienia się Jezusa.

2. Jan 20,27 – sprawa Tomasza
Jezus mówi: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce” oraz „włóż rękę w mój bok”. Jan nie mówi, czy Tomasz faktycznie to zrobił i miał w co włożyć swój palec.
Tomasz za to po tej konfrontacji wykrzykuje: „Mój Pan i mój Bóg!” Czy dlatego, że zobaczył rany? Czy może właśnie dlatego, że ich nie zobaczył – a więc uświadomił sobie kompletność zwycięstwa nad śmiercią?

3. Logika zmartwychwstania
Jeśli Jezus pokonał śmierć, to czy miałby nosić na sobie ślady śmierci?
Jego ciało zostało nazwane uwielbionym, co oznacza, że jest doskonałe i nie podlega już zniszczeniu.
Gdyby miał nadal rany, można by uznać, że Jego zmartwychwstanie było niepełne. A przecież Jezus pokonał śmierć całkowicie.

4. Logika wiary

Czy wiara potrzebuje znaków? Jezus mówił do faryzeuszy, że nie da im innego znaku, jak tylko znak Jonasza. Definicja wiary zgodnie z Hebr 11,1 mówi: „A wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy”. Czy zatem Jezus, specjalnie dla Tomasza, postanowił zrobić wyjątek od tej zasady, że wszystko w Królestwie osiągamy przez wiarę? Czy ułatwił mu wiarę (a właściwie pozbawił go konieczności wierzenia)? Bo przecież skoro już widzisz, to nie musisz wierzyć.
Co z 2 Kor 5,7? „W wierze bowiem chodzimy, a nie w oglądaniu”.

Nie napisałam tego, żeby wywoływać dyskusję. Możesz się ze mną nie zgodzić. Nie chodzi tu jednak tylko o ciało zmartwychwstałego Chrystusa, lecz o to, czy szukasz dziury w całym w kwestii tego, co wykonało się na krzyżu. Zobacz, czy rzeczywiście wierzysz, że Jezus zwyciężył każdy przejaw śmierci, a więc:

  • każdą chorobę,
  • każdą patologię,
  • każdą porażkę,
  • każdy finansowy niedostatek czyli biedę.

To podstawa do tego, czy będziesz traktować prawdy Boże jako nieodwołalne i ostateczne wytyczne dla swojego życia. Jego „tak” znaczy „tak”. Pytanie, czy ty zgadzasz się z tym Bożym niezachwianym „tak”. Czy jednak masz wątpliwości.

Nina Księżopolska