Możesz zostać wspólnikiem Najwyższego

Opublikowano w 25 marca 2026 18:54

Stwórca to nie imperator, który upaja się swoją władzą i posiadaniem wielu niewolników. To wielki promotor start-upów, który inwestuje i podnosi każdego, kto tylko wejdzie z Nim w spółkę. On szuka wspólników. Jest Królem innym od tych, których znasz z historii. Królem, który rozdaje udziały w swoim Królestwie.

Bóg to potentat i monopolista. Jest właścicielem wszystkich zasobów, które widzisz i których nie widać. Ma monopol na prawdę - tylko On wie wszystko. Ma też monopol na autorytet i moc - tylko On udziela tych atrybutów.

Ten właśnie Bóg nieskończony, niewyczerpywalny, potężny i wieczny jest też hojny. To nie imperator, który upaja się swoją władzą i posiadaniem wielu niewolników. To wielki promotor start-upów, który inwestuje i podnosi każdego, kto tylko wejdzie z Nim w spółkę. On szuka wspólników. Jest Królem innym od tych, których znasz z historii. Królem, który rozdaje udziały w swoim Królestwie.

Gdy pracujesz w jakiejś spółce i zaproponują ci rolę wspólnika, to jest to najwyższy poziom kariery. Poziom, na który musiałeś się wspiąć ciężko pracując, udowadniając swoją wartość, umiejętności i przydatność dla spółki. Nikt nie zrobiłby z ciebie udziałowca, gdyby nie uznał, że na to zasługujesz i jesteś cenny dla firmy.

Z Bogiem jest inaczej. On tworząc nas, uznał, że każdy człowiek jest cenny dla Jego Królestwa. Od początku mieliśmy tam miejsce. Pojawiła się tylko jedna przeszkoda - grzech. Pierwsze odwrócenie się od Prawdy przyniosło taki skutek, że nasza natura stała się różna od natury Bożej. Wewnątrz, w naszym duchu staliśmy się wrodzy Jemu. Odeszliśmy od Niego, by stworzyć i zacząć pracować dla korporacji o nazwie Świat, której kultura i morderczy system zupełnie nas wciągnęły. Zaczęliśmy robić tam karierę, starać się o marne, nic nie znaczące premie i nagrody, które nie mogły nas zaspokoić. Zasady, które sami ustaliliśmy, zaczęły nas bardzo obciążać. Zapomnieliśmy, że Bóg stworzył nas do tego, byśmy byli udziałowcami nieba a nie tej namiastki piekła.

Bóg przyglądał się temu "biznesowi" przez wieki. Nie stawał z nim do konkurencyjnej walki ani nie ingerował w jego zasady, bo to nie było Jego. Każdy nieboży porządek musi ulec zniszczeniu, bo nie ma w nim życia. Tylko, że w trybach tej machiny byli ludzie. To dla tych ludzi Bóg zdecydował się przyjść na ziemię w ciele. Tym ludziom, a więc i tobie, Jezus objawił, jaki jest Bóg. Za tych ludzi, a więc i za ciebie, oddał swoje życie, aby ich wykupić z korporacji zwanej Światem, aby ich uwolnić od ducha tego Świata, ducha egocentryzmu, który w nich był.

Jezus przetarł drogę do tego, by każdy człowiek mógł stać się wspólnikiem Boga. To dzięki Niemu możemy mieć wspólnotę z Ojcem i udziały w niezniszczalnym Królestwie. Warunkiem, by to osiągnąć, nie jest mordercza praca, zasługiwanie i udowadnianie swojej wartości. Warunkiem jest przyjęcie przez wiarę tego, co zrobił Jezus. Gdy to zrobisz, narodzisz się na nowo z Jego ducha i twoja natura ze światowej zmieni się w bożą. To jedyna kompetencja, jakiej ci brakuje, by stać się udziałowcem nieba. Zdobędziesz ją przez obmycie się we krwi Jezusa Chrystusa.

Dziś zaproszenie do tego, byś został wspólnikiem Boga jest ciągle otwarte. Korporacja Świat kończy się i idzie na dno, choć niektórzy próbują ratować ją humanitarnymi gestami. Nie idź w to. Przyjmij ratunek i zmień swoje miejsce. Nie bądź już obciążony i spracowany w tym świecie - odpocznij w Królestwie Bożym. Nie giń ze Światem, ale żyj i jako wspólnik Boga obejmij panowanie nad tym, co On ci powierzy. Wybierz! 

Nina Księżopolska